Tupanie w wałbrzyskim Kabarecie Dramatycznym

1 lipca 2014 roku, 11:33 1 lipca 2014 roku, 11:36

Fot./Jerzy Jacek Pilchowski
Fot./Jerzy Jacek Pilchowski

autor: Jerzy Jacek Pilchowski

Uczestnik strajku w KWK Thorez w Wałbrzychu, wiceprzewodniczący MKS, sekretarz Komitetu Założycielskiego Wojewódzkiej Międzyzakładowej Komisji Wolnych Niezależnych Związków Zawodowych, następnie MKZ, od VI 1981 I WZD Regionu Dolny Śląsk, członek ZR.

Blog Jerzego Jacka Pilchowskiego

Mam prawo pisać o rzeczach które współtworzyłem...

6 osób wzięło udział w dyskusji

Gość <<<>>> Oj!!! Potop pokręcił mi się z pożarem. To straszne. Jestem skończony!

"warto odróżniać wojujących ateistów od agnostyków"? Pan chyba nie rozumie tych pojęć. PS A po mnie choćby potop, nie pożar.

Gość <<<>>> Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego nie podpisujesz się imieniem i nazwiskiem. Jest w tym cos "przerażającego". - Czego się wstydzisz? P.S. Moje poglady są w dużym stopniu wynikiem tego co teraz w Polsce widzę. Mozna się z nimi zgadzać lub nie. Chętnie podyskutuję. Nie bardzo jednak wiem jak dyskutowac z "wróciłeś do kraju, żeby budować, czy rujnować". Myślę, że odnosi się to do innych moich tekstów. Do tekstó dotyczących tego, że "Wałbrzych się rozwija". Hmmm. Wizualnie się zmienai ale jak się tylko troszkę zaglądnie pod kołdrę to "d... blade". Stan wałbrzyskiego budżetu jest TRAGICZNY. Forsa (najczęściej pożyczona) wydawna jest chyba zgodnie za zasadą "a po mnie to choćby pożar". Co gorsze, częćć inwestycji jest bezsensownych, a w stosunku do wszystkich trzeba koniecznie zadawać pytanie "Za ile i dlaczego tak drogo?". Itd., itp. P.S. Jeśli masz dom w którym przecieka dach to najpierw napraw ten dach a dopiero po tym zacznij budować basen.

Jacek,nie poznaje Cię,gdzie lata 70 kiedy razem dążyliśmy do sprawiedliwej polski pracowaliśmy w jednej firmie . Czytam Twoje wpisy i feljetony, przerażają mnie.Byłeś banitą jak mi wiadomo, wróciłeś do kraju,żeby budować, czy rujnować.Teraz często jestem w Wałbrzychu i widzę jak się zmienia w stosunku kiedy był bogatym ośrodkiem wojewódzkim i przemysłowym.......dalej nie komentuje i pozdrawiam

Dość <<<>>> Czy ktoś w pełni świadomie tupie lub chwali to jest temat na długa rozmowę. Często jest tak, że ludzie kierują się impulse. To normalne. Trudno jest mieć pretensje do osób wierzacych które widząć "poniewieranego" Jezusa nie mają ochoty czytać tylko reaguja sprzeciwem. I obojętnie co by nie mówić, taki sprzeciw jest uzasadniony. Trudno jest bowiem, a raczej nie ma sensu, rozmawiac z kimś jeśli punktem wyjścia ma być "Gardzę twoimi uczuciami.". Tak moim zdaniem jest w sztuce "Golgota picnic" oraz w bardzo wielu "dziełach sztuki" typu krzyż w słoiku z moczem. Warto też w tym wszystkim pamiętać, że choć wielu ateistów to uczciwi i dobrzy ludzie to nie jest jednak przypadkiem, ze komunizm i faszyzm wywodzi się w bardzo dużym stopniu z "ateistycznych ideałów" które polegają w dużej części na tym, że wiarę trzeba zniszczyć - splugawić, ośmieszyć, itp. >>> Warto więc rozróżniać wojujacy ateistów od agnostyków.

Z uwagą przeczytałem Pana komentarz do " wałbrzyskiej teraźniejszości ".... uwagi celne. Często zastanawiam się nad istotą społecznego zadowolenia lub niezadowolenia... bo Jaś Kowalski jest zadowolony , niezadowolony albo nie wie o co tu chodzi :))) natomiast " społeczne niezadowolenie " to zupełnie coś innego. Problem negacji sztuki występuje ostatnio dosyć często. Problemem jest to , że negują najczęściej ci , co nie wiedzą CO NEGUJĄ i oczywistą oczywistością jak mawia klasyk jest to , że ktoś wie i ten ktoś czyni to dla " słusznych jedynie celów "...... i o to mi właśnie chodzi - powtórka z historii - DLA JEDYNIE SŁUSZNYCH CELÓW ;) ... i jeszcze jedno... a to uwaga do Felietonisty.... problem " moherów " , otóż zauważam że moherowe nakrycia zacnych głów znikły.... główki zostały .

Polecane