UOKiK boi się myśleć...

14 kwietnia 2015 roku, 18:16 16 kwietnia 2015 roku, 23:44

autor: Tomasz Sadlik

Tomasz Sadlik, któremu w 2007 roku bank Raiffeisen udzielił kredytu 600 tysięcy złotych polskich, zapewniając, że nie ma ryzyka kursowego, nie przedstawiając symulacji, oszukując ustami pracownika banku, że w razie problemów ze spłatą straci jedynie to, co wpłacił plus nieruchomość, na którą brał kredyt.

Blog Pro Futuris

Stowarzyszenie wspierające poszkodowanych przez Banki

3 osoby wzięły udział w dyskusji

Panie Tomaszu. Gratuluję świetnego artykułu. Dzięki Panu nie tracimy nadziei na prostowanie w naszej wspólnej sprawie tego, co zostało wypaczone pod przykrywką demokracji. Podjął Pan ciężką walkę z systemem i zjednoczył frankowiczów. Jak nie zburzymy muru, to rozbierzemy go cegła po cegle.

Panie Tomaszu . Ma Pan w sobie mnóstwo charyzmy . Podziwiam Pana . Gratuluje b. dobrego artykułu. To ciężki bój , za który ja zapłaciłam zdrowiem . Pozdrawiam .

Mając taki kredyt rozumiem determinację. Popieram Pańskie i całego ruchu działania bo również jestem frankowiczem i polisolokatowcem. Jednego tylko nie pojmuję - dlaczego nie domagamy się postawienia przed Trybunałem Konstytucyjnym KNF-u i UOKiK-u za ich zniewolenie, brak skutecznego nadzoru i ochrony obywateli? Przecież mieli i mają wszystkie atrybuty by z tym banksterskim procederem walczyć od początku, a co zrobili w tej materii? Proponowane w mediach rozwiązania frankowego tematu są; prześmieszne, nie do przyjęcia i kradną czas.

Polecane