Czy muszę zakładać nową partię?

2 kwietnia 2014 roku, 10:34 2 kwietnia 2014 roku, 12:52

autor: Tomasz Sadlik

Tomasz Sadlik, któremu w 2007 roku bank Raiffeisen udzielił kredytu 600 tysięcy złotych polskich, zapewniając, że nie ma ryzyka kursowego, nie przedstawiając symulacji, oszukując ustami pracownika banku, że w razie problemów ze spłatą straci jedynie to, co wpłacił plus nieruchomość, na którą brał kredyt.

Blog Pro Futuris

Stowarzyszenie wspierające poszkodowanych przez Banki

10 osób wzięło udział w dyskusji

popieram Pana Mirosława, bo jako zwykli ludzie jesteśmy w stanie więcej zdziałać jeżeli tylko działać będziemy razem, wspólnie, w grupie!!! Jeżeli zostaje wmieszana w to polityka to dla mnie traci sens taka walka, bo wszystkim polityka kojarzy się tylko z jednym - z dobrobytem dla polityków i z siedzeniem cicho reszty ...

Panie Mirosławie ma Pan dużo racji i bardzo często tak się dzieje, jednak uważam, że musimy coś zrobić i komuś zaufać, nawet jeśli kolejny raz. Proszę zauważyć, że banki czują się całkowicie bezkarne i co rusz wypuszczają na rynek fatalne produkty i naciągają klientów. Absolutnie nie przeszkadza im zła sława i jakakolwiek krytyka, gdyż jest to zbyt słaby głos a ponadto mają świadomość bezkarności, bo oszukani klienci nie mają żadnego poparcia a walka w sądzie to droga przez mękę, szczególnie jak jesteś sam przeciw zwartej i prężnej korporacji. Dlatego poprę tą partię w nadziei, że będzie walczyć nie tylko w interesie oszukanych frankowców ale także (może przy okazji) pomoże innym. Może powstanie takiej partii choć w pewnym stopniu powstrzyma nienasycony apetyt banków na dalsze jawne i bezkarne oszukiwanie. Może... Mam nadzieję.

Popieram!

A ja jestem innego zdania jednak. O ile popieram wszelkie działania w celu walki z bankami i udowodnieniu że wprowadziły nas w błąd i wręcz oszukały,to jestem przeciwny aby organizować trampolinę do polityki.Może zbyt dużo przeżyłem w tym kraju aby nie widzieć jak to działo się w innych przypadkach że posłużę się choćby poznańską chyba inicjatywą KupFranki.pl. Proszę zobaczyć co z tego pozostało a portal poza faktem istnienia proponuje mi zakup franka po cenie innej niż w banku. Jestem pełen podziwu dla zarówno p.Tomasza jak i wszystkich pozostałych,obawiam sie jednak że po utworzeniu partii i wejściu na salony dojdzie do sytuacji -radzcie sobie sami. Nikt mi nie powie że skoro inicjatywa ta ma aż takie parcie [prasa,telewizja] to obecne partie nawet te z 3 % poparciem chcąc sie wybić nie podejmą tematu.Jak się już siedzi w Sejmie i ma się pieniądze to zaraz koalicje,komisje,ugrupowania a reszta? Reszta niech radzi sobie sama.

pomysł bardzo dobry ale...Czy uczciwy i zaangażowany w ludzkie problemy człowiek przejdzie przez sito tych zasiedziałych ,skorumpowanych mafii politycznych? Oddaje na pana pierwszy głos i życzę powodzenia! Nie jest pan i zapewne nie będzie typem zatwardziałych "skoczków" politycznych( Czarnecki,Kluzik-Rostowska,M.Kamiński i inni)którzy aby zachować swoje stołki i władzę zmieniają poglądy i mają swoich wyborców w głębokim poważaniu! Te mendy polityczne nadal bijąc się o miejsca na listach wyborczych,nie dają żadnych szans takim wspaniałym ludziom jak pan. I to jest to ale !Polacy to naiwny naród i tak będzie głosował na nazwiska a nie na ludzi! Pozdrawiam i życzę...dużo zdrowia.

moi przedmówcy w zasadzie napisali wszystko co chciałam wyrazić . Popieram Pana i mam nadzieję że nie zabraknie Panu siły !! i zdrowia!!! pozdrawiam, frankowiczka;)

Brawo, brawo! Jestem jak najbardziej na TAK .Śledzę Pana zaangażowanie w pomocy ludziom, rozumie Pan jakie błędy popełniają politycy i ma wizję jak powinni żyć POLACY w swoim kraju. Nie emigrować ,by usługiwać obcokrajowcom i spłacać kredyty w Polsce. Rodzina powinna żyć godnie i mieć możliwość utrzymywania się z dochodów, a RZĄD powinien robić wszystko, żeby im to ułatwiać, a nie stawiać kłody nie do przejścia. Życzę powodzenia i wytrwania!!!!Panie Tomaszu stawiam na Pana.

Nareszcie doskonale Pana rozumiem .To ja do Pana zadzwoniłam kiedy byłam już na dnie niemocy .Też uważam ,że dla nas tych wyklętych jak sami sobie nie pomożemy to raczej nikt nie będzie się narażał.Pisałam do Sprawy dla reportera , do posłów z komisji praw człowieka , w sądzie mam kilka spraw i co - i nic . Zmiany w ustawach są potrzebne bo przecież my mamy gorzej niż zbiry .Im nikt majątków nie odbiera , nie wyrzuca z domów prawie zawsze na bruk , nie łoi pensji oni po wyroku wracają do domów , żon i majątków i jeszcze dostają od państwa kasę na pierwsze kroki.Jak w sejmie wystąpiłam z apelem i zwróciłam uwagę jak nas nabili w butelkę z frankiem to tylko jeden z dziennikarzy na konferencji wykazał zainteresowanie.Poniekąd byłam prekursorem walki o prawa frankowiczów a w pracy i tu gdzie mieszkam stałam się trędowata i nawet przyjaciele zapomnieli jak się mam na imię.Prawo jest nie dla nas , nie dla słabych ale dla korporacji bankowych. Od 4 lat już walczę z komornikami ale prawo jest prawo szkoda że nie dla mnie.Ma Pan moje pełne poparcie , deklarację przystąpienia podpisałam , postaram się ze wszystkich sił dotrzeć do Warszawy z artykułem który napisał dziennikarz na nasz tzn. mój i męża temat w związku z grożbą licytacji naszego domu.A kpc w zakresie egzekucji już prawie znam na pamięć.

Bardzo dobry pomysł, bardzo Pana podziwiam. W obecnym stanie rzeczy staczamy się w dół jako kraj. Rządzący przykleili się do stołków i nie chcą dać szansy innym. A przecież wokół jest tylu inteligentnych ludzi dużo bardziej niż te obecne miernoty. Premier boi się własnego cienia i w sprawie byle jakiej decyzji dzwoni do Mergel. On jest za słaby na tą funkcję, może być np. asystentem kierownika z dobra pensją a nich tam. Ludzie nie bójcie się go to słabeusz, spójrzcie na jego twarz jak się zmienia, to wszystko mówi. W końcu znajdzie się taki co mu powie całą prawdę. Obecnie co by ktoś nie powiedział negatywnie to przekręcają na swoją stronę. Sprawiedliwość i dobro jest skazane na powodzenie.

Bardzo Pana popieram i wierzę, że wreszcie oto pojawia jakaś rozsądna alternatywa. Nie chodziłam na wybory już od wielu lat. Po prostu nie widziałam sensu, kiedy wszystkie partie zawodziły, a niezależnie która rządziła nic się nie zmieniało. Trzymam kciuki, bo jak nie Pan, to kto? Identyfikuję się z Pana wizją państwa.

Polecane