Polska Partia Młodych Pro Futuris – powołanie!

11 kwietnia 2014 roku, 9:39 11 kwietnia 2014 roku, 16:05

autor: Tomasz Sadlik

Tomasz Sadlik, któremu w 2007 roku bank Raiffeisen udzielił kredytu 600 tysięcy złotych polskich, zapewniając, że nie ma ryzyka kursowego, nie przedstawiając symulacji, oszukując ustami pracownika banku, że w razie problemów ze spłatą straci jedynie to, co wpłacił plus nieruchomość, na którą brał kredyt.

Blog Pro Futuris

Stowarzyszenie wspierające poszkodowanych przez Banki

9 osób wzięło udział w dyskusji

Już jest taka kancelaria, która zbiera chętnych do pozwu; jeśli ktoś chce się dołączyć, proszę o kontakt: traducciones@home.pl

Witam -nie chciałabym Panu niczego narzucać, ale czy zastanawiał się Pan nad tym, żeby zebrać wszystkie osoby, które wzięły kredyt we Frankach w Reiffeisen,oczywiście te, które zgłosiły się do Pana i oddać je do adwokata, który poprowadzi umiejętnie sprawę w sądzie. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z kosztów dotyczących opłat: dla prowadzącego sprawę adwokata jak i z kosztów sądowych - a one nie są małe . Ale jeżeli zbierze się nas dużo- przykładowo 200 czy 500 osób to uważam,że można by było spróbować poprowadzić negocjacje z wybranym przez nas adwokatem.A chodzi mi głównie o koszty związane z opłatą dla Niego - otóż opłata- po wcześniej spisanej umowie uiszczona by była po wygranej sprawie. Jednocześnie moglibyśmy starać się o zwolnienie z kosztów sądowych.Myślę cały czas o dużej grupie ludzi , która tworzyłaby dużą siłę nacisku.A poza tym frankowcy bez wątpienia chętniej by się zgłaszali i poparliby ten pomysł - tak myślę. Jednocześnie zmobilizowałoby to prawnika do bardziej aktywnej pracy. Adwokat po wygranej sprawie też nie byłby stratny Czy nie sądzi Pan, że jest to propozycja do przemyślenia? Pozdrawiam - B.B

Pro Futuris nabiera nowych sił; mieliśmy chwilę zastoju ze względu na proces rejestracji (5 miesięcy!!!). Na tym froncie zwycięstwo jest już pewne (przepraszam, że nie uświadomiłem tego Państwu wyraźnie). Następuje przełom, który w ciągu kilku miesięcy przełoży się na konkretne zmiany; na razie banki sprzedają te kredyty, ale żadna firma windykacyjna nie jest w stanie ich wszystkich skupić, nawet za część należności; chyba, że w ten interes wejdzie zagraniczna korporacja z potężnym kapitałem, ale wtedy wyjdziemy na ulice); raczej banki muszą się zacząć dogadywać (pierwsze ugody już są podpisane), bo przecież polegają też na klientach, a jak przekreślą ten temat to już mogą pakować walizki... . Jedynie przegrana PiS, albo nieznaczna wygrana może usztywnić PO i wtedy.... no właśnie..... .....

W naszym kraju prawo nasze nie jest dobre dla przeciętnego obywatela i dla młodego człowieka, który nie mając żadnych perspektyw, ucieka do krajów, gdzie może wieść godne życie. A jakie życie my mamy - osoby po 50 roku życia? Czy to jest za póżno, żeby coś chcieć- chyba nie W wieku 70 lat Ronald Reagan został Prezydentem ..... Jestem obciążona kredytami zresztą na własne życzenie, bo mi i mojemu mężowi zamarzył się dom z ogródkiem. Sprzedałam mieszkanie własnościowe i dobrałam resztę kredytu.Na początku było fajnie a potem ... Witajcie w Reiffeisen !!! Wracam do nurtujących mnie dwóch tematów. Założenie przez Pana nowej Partii wiąże się z wydatkami od samego początku i myślę, że Pan o tym wie. Sama byłam członkinią raczkującej partii - padającej z powodu braku pieniędzy - partia nie dała sobie rady. Jest wiele innych nowych Partii, które padły albo już padają. Nie ma sponsorów, ludzie się wypalają. I żeby osiągnąć sukces- wydaje mi się - należy zrobić coś spektakularnego, na co zwróci uwagę tysiące ludzi. Uważam , że jest Pan absolutnym liderem - jeśli chodzi o Pro Futuris i to co Pan zaczął należałoby pomyślnie zakończyć. I dopiero ten sukces stałby się sukcesem przyszłej, nowej i oczekiwanej przez upadającą klasę średnią i młodych ludzi Partii. Pozdrawiam B.B

Bardzo to wzniosłe i piękne przedsięwzięcie.Trzeba je skierować do młodzieży akademickiej, przede wszystkim i ludzi o otwartych głowach. Oni powinni stać się napędem takiej partii . Mają wiedzę mają młodość , mają siłę ! Tylko co smutne, są podzieleni wg statusu materialnego , według wiary i przekonań. Pozwolili aby ich podzielono. Jak to cofnąć aby byli jednym zwartym społeczeństwem dbającym o wspólne dobro . Jak ? Jak spowodować aby nie tylko pieniądz się liczył. Nauczyli się przez ostatnie dekady ,że głównie liczy, się pozycja materialna i stanowiska bo za tym idą pieniądze dobrobyt i zaspokajanie własnych potrzeb.Marzyć jednak zawsze można. Niech się uda,plan jest dobry. Problem jednak jest stary jak świat. Starzy tak szybko nie będą chcieli odejść na emerytury polityczne i bez ostrej walki się nie obędzie. Jak do tej pory siła "przekonań" i perswazji nie leży po stronie młodości. Takie są realia. Wybory mogą zmienić wiele, ale czy zmienią ? Czy nasze społeczeństwo dorosło do dokonania słusznego wyboru młodości ? Czy nie zdeprawuje młodych władza.? Przecież i wszyscy którzy o naszym losie decydują i decydowali do tej pory także kiedyś byli młodzi , pełni patriotyzmu dobrze rozumianego. Chcieli zmieniać świat aby ludziom żyło się lepiej i dostanio. Mieli marzenia jasne i czyste intencje . Co ich tak zmieniło ,że nie liczą się z obywatelami a forsują swoje niszczące zwykłych ludzi pomysły. Pytam co się z nimi stało i dlaczego tak się stało? Pytam aby znaleźć przyczyny i zapobiec takim sytuacjom w przyszłości. Pytam po to aby został zachowany szacunek i empatia do drugiego człowieka niezależnie od tego w co wierzy, jaki ma kolor skóry czy przekonania. Powiedzcie jakie są przyczyny takiego stanu.

Oczywiście zapraszamy nie tylko młodych ludzi.... w każdym wieku człowiek może, jeśli chce, zacząć coś budować.... ale to dzisiaj młodzi (17-40) mają szansę w pełni zasmakować słodkiego owocu rozwoju i powodzenia .... a nam może zapewnić spokojną starość :-) pozdrawiam wszystkich, Tomasz Sadlik

To wyraz takiego małego "patrityzmu", czy jak kto woli "polonocentryzmu" :-)

Mnie też się to marzy :-) Kontakt: traducciones@home.pl

Przyklasnąć inicjatywie. Poza wszystkimi słusznymi tu założeniami, z którymi się zgadzam, zastanawia mnie jeszcze wizja państwa. Tak naprawdę Polska wciąż ma "siłę przewodnią". W tym względzie nic się nie zmieniło, poza zamianą czerwonej na czarną ( niestety o wiele gorszą). Mnie się marzy kraj wolny od "przywództwa duchowego"

Polecane