Żona Kiszczaka: Gdyby nie mój mąż, Wałęsa nie zostałby bohaterem narodowym

17 lutego 2016 roku, 10:10

3 osoby wzięły udział w dyskusji

,,Mali ludzie, Zwycięzcy się nie sądzi... ja sam walczyłem nikt mi nie pomagał..." no szczyt egoizmu! jak można tak w ogóle powiedzieć? ,,Sam walczyłem", to gdzie się podziały te miliony ludzi co wyszły na ulice.. gdzie są ci pałowani prześladowani... gdzie są ci internowani, co wyrywano paznokcie, gdzie są ci bici na przesłuchaniach? nie on sam walczył... nosz k*rwa... ,,Mali ludzie, Zwycięzcy się nie sądzi" to jak by zgwałcił 20 kobiet to też by powiedział zwycięzcy się nie sądzi? Tymczasem on jest w drodze do Miami... czyli musi być grubo skoro ucieka... Tak się zachowuje mąż stanu -Ucieka!

"Sam walczyłem"??? Ależ trzeba mieć śmieci w mózgu... Gwiazdy, Walentynowicz, milionów opozycjonistów, internowanych, przesłuchiwanych w aresztach i więzieniach, pzpr-owców, którzy rzucili legitymacje partyjne - NIKOGO nie było. Był tylko ON. Panie Wałęsa - ależ maluczki z pana człowiek. Zwycięzców się nie sądzi? A skądże taka wiekopomna (ło, kolejna) maksyma, hę? Sądzi się wszystkich.

Jest zwycięzcą, bo ubogacił się niepomiernie otrzymując nienależną mu nagrodą Nobla, prezydencką pensją, a teraz te "datki" za wykłady i wywiady. Jest celebrytą politycznym i agentem wpływu dawnych służb i PO-wskiego układu. Jest z mojego rocznika, ale ze zdrowiem u niego kiepsko i z pamięcią nieszczególnie. No i te plusy ujemne... Szkoda gościa, bo ego u niego nadmiernie rozdęte. To źle rokuje.

Polecane