Ratownicy medyczni przyjechali do osoby nieprzytomnej przy ul. Białoskórniczej. Po umieszczeniu mężczyzny w karetce pacjent nagle stał się agresywny i najpierw obrażał, a potem uderzał personel. Zespół Ratownictwa Medycznego opuścił pojazd i wezwał Policję. W trakcie zdarzenia napastnik kopał w zabudowę ambulansu oraz w wyposażenie karetki.
Jak zareagowała Policja?
Na miejsce przyjechali funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław-Stare Miasto. Mundurowi obezwładnili i zatrzymali mężczyznę, który był nietrzeźwy. Badanie wykazało, że miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Ponieważ wymagał pomocy medycznej, przewieziono go do szpitala, a po konsultacji umieszczono w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.
Jakie zarzuty postawiono i jakie dalsze kroki podjęto?
42-latek usłyszał zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej ratowników medycznych oraz zniszczenia mienia polegającego na uszkodzeniu karetki pogotowia. Policja informuje, że wobec sprawców agresji wobec osób niosących pomoc podejmuje stanowcze działania. Na zakończenie procedur karnych i administracyjnych zatrzymanego przekazano funkcjonariuszom Straży Granicznej celem deportacji do kraju.
Co wynika z tego zdarzenia dla służb i mieszkańców?
Ratownicy wykonują obowiązki w trudnych warunkach i mają prawo do ochrony oraz szacunku podczas działań ratunkowych. W opisanej sprawie zespoły medyczne wezwały Policję, co doprowadziło do zatrzymania agresora i postawienia mu zarzutów. Działania służb obejmowały opiekę medyczną, zatrzymanie oraz procedury związane z wydaleniem cudzoziemca.