13 października 2026 w powiecie wrocławskim zarejestrowano serię zdarzeń polegających na rozpowszechnianiu nieprawdziwych komunikatów o rzekomych zagrożeniach w placówkach oświatowych. Informacje obejmowały wpisy w mediach społecznościowych oraz wiadomości przesyłane na komunikatorach, a część publikacji opierała się na zmanipulowanych zdjęciach, w tym przeróbkach z użyciem narzędzi sztucznej inteligencji.
Kto przygotowywał i rozpowszechniał fałszywe informacje?
Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu ustalili tożsamość osób odpowiedzialnych za ostatnie wpisy. Okazały się nimi osoby nieletnie. Policja prowadziła czynności identyfikacyjne, które pozwoliły wyodrębnić autorów przekazów i sposób ich działania.
Jakie treści były rozsyłane i w jakim celu?
Rozpowszechniane komunikaty sugerowały przygotowywane ataki, wniesienie niebezpiecznych przedmiotów do szkoły oraz podłożenie ładunków wybuchowych. W niektórych przypadkach publikowano sfałszowane zdjęcia mające wywołać wrażenie realnego niebezpieczeństwa. Cel tych działań nie został przedstawiony jako żaden konkretny motyw poza wywołaniem strachu i reakcji otoczenia.
Jakie konsekwencje prawne grożą sprawcom?
Takie czyny pociągają za sobą odpowiedzialność prawną. Mogą zostać zakwalifikowane m.in. na podstawie art. 224a Kodeksu karnego, a sprawy osób nieletnich będą rozpatrywane przez sąd rodzinny. Policja podkreśla, że młody wiek nie zwalnia z odpowiedzialności za rozpowszechnianie fałszywych alarmów i angażowanie służb.
Jak rozmawiać z dziećmi o publikowaniu treści?
Policja apeluje o rozmowy między rodzicami a dziećmi na temat konsekwencji rozpowszechniania nieprawdziwych informacji. Wskazane jest poruszenie kwestii wpływu takich wpisów na bezpieczeństwo innych oraz kosztów angażowania służb. Rodzice powinni wyjaśnić, że żarty tego typu mogą mieć poważne skutki prawne i społeczne.
Policja traktuje bezpieczeństwo poważnie. Sprawy ustalonych osób nieletnich trafią do sądu rodzinnego.