W sobotę 10 października na Stadionie Tarczyński Arena odbył się mecz podwyższonego ryzyka między WKS Śląsk Wrocław a Lechem Poznań. Funkcjonariusze prowadzili zabezpieczenie wydarzenia oraz porządkowali ruch w rejonie stadionu i na trasach dojazdowych. Organizatorzy i służby porządkowe kontrolowali osoby wchodzące na obiekt oraz pojazdy dojeżdżające na imprezę.
Jak wyglądało zabezpieczenie?
W działaniach brały udział służby z kilku pionów – policjanci prewencji, ruchu drogowego oraz pionu operacyjnego z całego województwa. Funkcjonariusze koordynowali porządek zarówno na terenie stadionu, jak i w obrębie dróg prowadzących do Wrocławia. Na miejscu pracowały także służby porządkowe organizatora, które przeprowadzały kontrole dostępu i nadzorowały wejścia na trybuny.
Co się stało podczas meczu?
Podczas spotkania kibice obu drużyn odpalili race świetlne, a użycie takich materiałów jest zakazane na imprezach masowych. W wyniku tych zdarzeń nie odnotowano obrażeń wśród uczestników ani mieszkańców. Policja zabezpieczyła materiały dowodowe związane z odpaleniem pirotechniki i podejmuje działania mające na celu identyfikację osób, które naruszyły prawo.
Jakie role pełnili dowodzący i służby?
Akcją na stadionie kierował I Zastępca Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu, podinspektor Radosław Wasiak. Funkcjonariusze skupili się na utrzymaniu porządku i zapewnieniu płynności ruchu drogowego w okolicach meczu. Działania obejmowały także analizę zgromadzonego materiału dowodowego w celu ustalenia sprawców naruszeń.
Jakie są możliwe konsekwencje użycia pirotechniki?
Odpalenie rac na imprezie masowej jest traktowane jako przestępstwo. W sprawach tego typu policja analizuje zabezpieczone nagrania i inne dowody, by ustalić osoby odpowiedzialne. W omawianym przypadku funkcjonariusze prowadzą procedury wyjaśniające, a policja ocenia zebrany materiał dowodowy pod kątem dalszych działań.
Akcją zabezpieczającą kierował podinsp. Radosław Wasiak.