W czwartek 17 września przed Sądem Rejonowym w Wałbrzychu stanęli trzej mężczyźni oskarżeni o uśmiercenie kozy na zapleczu nieczynnego lokalu gastronomicznego. Do zdarzenia doszło 19 grudnia 2025 roku, gdy przypadkowy świadek zgłosił policji, że do lokalu przy ul. Mickiewicza wprowadzono zwierzę. Funkcjonariusze znaleźli na miejscu zabitą kozę, a jej część głowy w zlewie. Sąd przerwał proces na wstępie i zwrócił akta do prokuratury do uzupełnienia z powodu błędów formalnych.
Co zarzuca im prokuratura?
Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu postawiła mężczyznom zarzut znęcania się nad zwierzęciem oraz uśmiercenia z naruszeniem przepisów o ochronie zwierząt. Akt oskarżenia powołuje się na art. 35 ust. 1 Ustawy o Ochronie Zwierząt. Za taki czyn grozi kara pozbawienia wolności nawet do lat 3. Prokuratura wskazuje, że uboj zwierzęcia poza miejscami i sposobami przewidzianymi prawem może stanowić przestępstwo, ponieważ przepisy pozwalają na uśmiercenie prowadzone przez wykwalifikowanego ubojowca.
Jakie stanowiska przedstawiono w sądzie?
Dwaj oskarżeni przyznali, że zabili kozę, tłumacząc, iż chcieli przygotować mięso na własny użytek. Trzeci z mężczyzn nie przyznał się do uśmiercenia zwierzęcia i twierdził, że jest wegetarianinem i wyznawcą hinduizmu. Pełnomocnik dwóch oskarżonych podniósł w sądzie, że mężczyźni nie mieli świadomości, iż takie działanie jest w Polsce zabronione, oraz że ich postępowanie wynikało z odmiennych zwyczajów kulturowych.
Czy to jedyny taki przypadek w regionie?
W regionie odnotowano podobny incydent w 2022 roku w Oławie, gdy świadek zgłosił, że do lokalu z kebabem wprowadzono kozę. Wówczas sanepid zamknął lokal i ustalił, że mięso zwierzęcia nie trafiło do dań sprzedawanych klientom. Tamta sprawa również dotyczyła uboju poza obowiązującymi przepisami i związanych z tym zagrożeń sanitarnych.
Sąd zwrócił akta prokuraturze do uzupełnienia. Jeśli prokuratura poprawi akt oskarżenia i ponownie go wyśle, wyznaczony zostanie kolejny termin rozprawy.