19 czerwca 2026 r. w Wałbrzychu doszło do brutalnego porwania, którego ofiarą padł 28‑letni mieszkaniec miasta. Napastnicy zabrali mu telefon, kartę bankomatową i klucze, zmusili do wypłat z bankomatu, a następnie przewieźli poza miasto. Poszkodowany został pobity i zadano mu rany cięte nożem, po czym porzucono go w lesie. Po odzyskaniu sił wrócił do domu i następnego dnia zawiadomił policję.
Jak doszło do porwania?
Mężczyzna spotkał się w Wałbrzychu z 20‑letnią kobietą, od której miał wcześniej kupować środki odurzające i u której powstał dług. Kobieta wróciła na spotkanie w towarzystwie trzech młodych mężczyzn. Napastnicy weszli do samochodu pokrzywdzonego, grożąc nożami, i zabrali mu kluczyki, telefon, okulary i kartę bankomatową.
Jazdę przerwali wymuszeniem numeru PIN i wypłatą środków z bankomatu — prokuratura wskazała na wypłatę 1 950 zł, a inne doniesienia mówią o kolejnej wypłacie około 2 000 zł. Grupa później pojechała do kompleksu leśnego w rejonie Szczawienka/Świebodzic, gdzie mężczyznę pobito, zraniono nożem i pozostawiono.
Jakie zarzuty usłyszeli podejrzani?
Prokuratura oskarżyła łącznie pięć osób o szereg czynów. Wobec czterech uczestników zdarzenia zastosowano tymczasowy areszt. Zarzuty obejmują rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia, pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem oraz kradzież z włamaniem.
Śledczy ustalili też, że część oskarżonych ma na koncie inne przestępstwa — łącznie wobec pięciu osób ujawniono 14 czynów zabronionych, w tym włamania i kradzieże na terenie Wałbrzycha i Wrocławia. Za niektóre zarzuty prokuratura wskazuje karę od kilku lat pozbawienia wolności, a za pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem grozić może nawet do 25 lat więzienia.
Jak przebiegało zatrzymanie i śledztwo?
Policja zatrzymała podejrzanych w krótkim czasie po zgłoszeniu — według jednego z źródeł w ciągu trzech godzin od zawiadomienia. Funkcjonariusze odzyskali część skradzionych przedmiotów i samochód. Jedna z kobiet została zatrzymana na miejscu, gdy usiłowała uszkodzić pojazd młotkiem; podawała przy tym fałszywe dane.
Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu, a szczegóły wydarzenia komentował m.in. Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Akt oskarżenia wobec uczestników przygotowano i sprawa jest skierowana do dalszego postępowania.
Dochodzenie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu.